poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Rozdział 14

List

-Uciszcie się James dzwoni ! - Krzykął Zayn 
Wszyscy zamilkli i zwrócili wzrok na Zayna 
-Halo ? - Spytał się Zayn
-Hej ! Tu James . Właśnie dostałem wasze demo !- Powiedział James 
-I jak podoba się ? - Spytał się Zayn 
-Nie .- Stwierdził James 
-Jak to ? Zszokowany Zayn spytał się 
-Żartowałem! Jest świetne !-Krzykną do słuchawki James 
-Dzięki .- Odpowiedział Zayn 
-Jutro o 16: 00 bądźcie w studiu .- Powiedział James
-Znowu ? - Spytał się Zayn 
-Tak ! .- Zezłościł się James 
-Dobra spokojnie będziemy .- Próbując go uspokoić powiedział Zayn 
James , rozłączył się , a Zayn spojrzał na chłopaków i powiedział :
-Jutro o 16 :00 Mamy być w studiu .
-Znowuu... ? - Spytali się wszyscy 
-Niall list do was , chodź tu na dół !- Krzykneła mama Nialla
Niall zeszedł na dół , bo długich kręconych schodach . Wziął list od mamy i szybko pobiegł po schodach , do chłopaków.
-Dobra czytaj ! - Krzyknął Harry
Niall odpakował list i zaczął czytać :
                      Drogie One Direction 
       Mam do was ogromną , prośbę 
       Organizuję koncert charytatywny
       Wszystkie pieniądze przekażemy 
       na szpital dla dzieci , w 
       New Yorku . Mam nadzieje , że 
       się zgodzicie . 
                                                 Caroline 
                                                 Madison 
-Co wy na to ? - Spytał się Niall
-Świetny pomysł .- Powiedział Liam
-Dobra jutro o 12:00 przyjedźcie tym razem do mnie to odpiszemy Coraline . - Powiedział Louis 
-No to jutro u ciebie o 12 :00 ? .- Spytał się Harry
-Tak .- Powiedział Louis
-Jak wstanę to będę .- Odpowiedział Harry 
-Hahhaha śmieszne , masz być i koniec ! .- Zezłościł się Louis
-No dobra .- Powiedział Harry
-Jutro obiad u mnie , a teraz chodźcie ! .- Powiedział Louis
-To ja na 100 % będę ! .- Krzykną podniecony Niall 
W drodze na dół Zayn zaczął się wygłupiać , poślizgną się i zaczął się turlać . Pociągną wszystkich chłopaków , łącznie z Niallem 
, bo poszedł ich odprowadzić . Na dole czekała na nich mama , żeby pożegnać się z chłopkami . Turlając się wylądowali u jej stóp , 
nie zauważając tego zaczęli się śmiać . Wstali i zobaczyli mamę Nialla . Miny im spoważniały .
-Dobra to my idziemy , Do widzenia .- Powiedział Louis
-Do widzenia .- Powiedziała reszta chłopaków . 
Pożegnali się z Niall'em i wyszli z domu i poszli ku Vanie Louisa . 
-Fajni są ci chłopacy .- Z uśmiechem powiedziała mama Nialla
-Wiem mamo , nie musisz mi tego mówić ! .- Powiedział Niall  i pobiegł do swojego pokoju 
Louis wszystkich poodwoził do domów , i pojechał do swojego . Wszyscy , byli tak zmęczeni , że jak tylko weszli do domu , 
poszli spać ...
Nastał poranek , była godzina 9:00 , a słońce mocno świeciło , ptaki ćwierkały , a z dołu domu , rozległ się krzyk:
-Louis ! Schodź na śniadanie ! .- Wołała mama Loisa 
-Już idę mamo !- Odpowiedział Louis 
Zeszedł po schodach , skręcił w lewo i poszedł prosto do kuchni . Tam czekała na niego mama z siostrą .
-Gdzie tata ? .- Spytał się Lou 
-Musiał pojechać do pracy .- Odpowiedziała mama Lou . 
-Znowu ? On cały czas siedzi w tej pracy .- Ze smutkiem , powiedział Louis
-No taka , praca ... Co chcesz na śniadanie ? .- Spytała się mama Louisa 
-Hmmm... Omlet na słodko .- Powiedział Louis
-To ja tez chce ! .- Krzyknęła Sophie 
-Dobra ile chcesz Louis?- Spytała się mama 
-Dwa .- Odpowiedział 
-A ty Sophie ? .- Spytała się ponownie mama Louisa
-Jeden .- Powiedziała Sophie 
Mama usmażyła im omlety . Jak zjedli była gdzieś godzina 10:00 . 
-Louis , idź się ubierz i posprzątaj pokój przed przyjściem chłopaków .- Powiedziała mama 
-Dobrze mamusiu .- Opowiedział Louis
-Ja idę zawieść Sophie do koleżanki .- Powiedziała mama Louisa
Louis dał buziaka siostrzyce na pożegnanie i pobiegł do łazienki ...






4 komentarze:

  1. Świetny ;) fajnie piszesz, i pisz dalej czekam na kolejny i zapraszam do mnie
    http://one-direction-my-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Postaram się szybko napisać następny rozdział ;) A na bloga z chęcią zajrzę ;)

      Usuń