List
-Uciszcie się James dzwoni ! - Krzykął Zayn
Wszyscy zamilkli i zwrócili wzrok na Zayna
-Halo ? - Spytał się Zayn
-Hej ! Tu James . Właśnie dostałem wasze demo !- Powiedział James
-I jak podoba się ? - Spytał się Zayn
-Nie .- Stwierdził James
-Jak to ? Zszokowany Zayn spytał się
-Żartowałem! Jest świetne !-Krzykną do słuchawki James
-Dzięki .- Odpowiedział Zayn
-Jutro o 16: 00 bądźcie w studiu .- Powiedział James
-Znowu ? - Spytał się Zayn
-Tak ! .- Zezłościł się James
-Dobra spokojnie będziemy .- Próbując go uspokoić powiedział Zayn
James , rozłączył się , a Zayn spojrzał na chłopaków i powiedział :
-Jutro o 16 :00 Mamy być w studiu .
-Znowuu... ? - Spytali się wszyscy
-Niall list do was , chodź tu na dół !- Krzykneła mama Nialla
Niall zeszedł na dół , bo długich kręconych schodach . Wziął list od mamy i szybko pobiegł po schodach , do chłopaków.
-Dobra czytaj ! - Krzyknął Harry
Niall odpakował list i zaczął czytać :
Drogie One Direction
Mam do was ogromną , prośbę
Organizuję koncert charytatywny
Wszystkie pieniądze przekażemy
na szpital dla dzieci , w
New Yorku . Mam nadzieje , że
się zgodzicie .
Caroline
Madison
-Co wy na to ? - Spytał się Niall
-Świetny pomysł .- Powiedział Liam
-Dobra jutro o 12:00 przyjedźcie tym razem do mnie to odpiszemy Coraline . - Powiedział Louis
-No to jutro u ciebie o 12 :00 ? .- Spytał się Harry
-Tak .- Powiedział Louis
-Jak wstanę to będę .- Odpowiedział Harry
-Hahhaha śmieszne , masz być i koniec ! .- Zezłościł się Louis
-No dobra .- Powiedział Harry
-Jutro obiad u mnie , a teraz chodźcie ! .- Powiedział Louis
-To ja na 100 % będę ! .- Krzykną podniecony Niall
W drodze na dół Zayn zaczął się wygłupiać , poślizgną się i zaczął się turlać . Pociągną wszystkich chłopaków , łącznie z Niallem
, bo poszedł ich odprowadzić . Na dole czekała na nich mama , żeby pożegnać się z chłopkami . Turlając się wylądowali u jej stóp ,
nie zauważając tego zaczęli się śmiać . Wstali i zobaczyli mamę Nialla . Miny im spoważniały .
-Dobra to my idziemy , Do widzenia .- Powiedział Louis
-Do widzenia .- Powiedziała reszta chłopaków .
Pożegnali się z Niall'em i wyszli z domu i poszli ku Vanie Louisa .
-Fajni są ci chłopacy .- Z uśmiechem powiedziała mama Nialla
-Wiem mamo , nie musisz mi tego mówić ! .- Powiedział Niall i pobiegł do swojego pokoju
Louis wszystkich poodwoził do domów , i pojechał do swojego . Wszyscy , byli tak zmęczeni , że jak tylko weszli do domu ,
poszli spać ...
Nastał poranek , była godzina 9:00 , a słońce mocno świeciło , ptaki ćwierkały , a z dołu domu , rozległ się krzyk:
-Louis ! Schodź na śniadanie ! .- Wołała mama Loisa
-Już idę mamo !- Odpowiedział Louis
Zeszedł po schodach , skręcił w lewo i poszedł prosto do kuchni . Tam czekała na niego mama z siostrą .
-Gdzie tata ? .- Spytał się Lou
-Musiał pojechać do pracy .- Odpowiedziała mama Lou .
-Znowu ? On cały czas siedzi w tej pracy .- Ze smutkiem , powiedział Louis
-No taka , praca ... Co chcesz na śniadanie ? .- Spytała się mama Louisa
-Hmmm... Omlet na słodko .- Powiedział Louis
-To ja tez chce ! .- Krzyknęła Sophie
-Dobra ile chcesz Louis?- Spytała się mama
-Dwa .- Odpowiedział
-A ty Sophie ? .- Spytała się ponownie mama Louisa
-Jeden .- Powiedziała Sophie
Mama usmażyła im omlety . Jak zjedli była gdzieś godzina 10:00 .
-Louis , idź się ubierz i posprzątaj pokój przed przyjściem chłopaków .- Powiedziała mama
-Dobrze mamusiu .- Opowiedział Louis
-Ja idę zawieść Sophie do koleżanki .- Powiedziała mama Louisa
Louis dał buziaka siostrzyce na pożegnanie i pobiegł do łazienki ...
Błagamm...
OdpowiedzUsuń...
Dalej!
Postaram się szybko napisać następny ;)
UsuńŚwietny ;) fajnie piszesz, i pisz dalej czekam na kolejny i zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://one-direction-my-imagination.blogspot.com/
Dzięki ;) Postaram się szybko napisać następny rozdział ;) A na bloga z chęcią zajrzę ;)
Usuń